Przejdź do głównej zawartości

Uzależnienia substancjonalne – jak je rozpoznać i gdzie szukać pomocy?

 

09:09 (42 minuty temu)
Uzależnienia substancjonalne to inaczej uzależnienia od substancji psychoaktywnych, czyli takich, które wpływają na nasz mózg i zachowanie. Najczęściej mówiąc o nich, myślimy o narkotykach, ale to także alkohol, nikotyna, leki uspokajające czy nawet kawa w nadmiernych ilościach. Mechanizm jest zawsze podobny. Sięgamy po coś, co daje nam chwilową ulgę lub przyjemność, ale z czasem tracimy kontrolę nad tym, jak często i w jakich ilościach to robimy. Nasz mózg przyzwyczaja się do danej substancji i zaczyna jej „wymagać” do normalnego funkcjonowania.

Uzależnienie nie bierze się znikąd. Często jest skutkiem:

· problemów emocjonalnych (stres, lęk, depresja, niska samoocena)
· trudnych doświadczeń życiowych (trauma, strata, rozwód)
· presji otoczenia (chęć dopasowania się do grupy)
· genetyki (większa podatność na uzależnienia)
· po prostu ciekawości, która przeradza się w nałóg

Uzależnienie to nie brak silnej woli ani słabość charakteru. To choroba mózgu, którą można i trzeba leczyć.
Nie każdy, kto pije alkohol czy bierze narkotyki, jest uzależniony. Oto znaki ostrzegawcze:

1. Traci się kontrolę czyli chwila gdy nie potrafisz powiedzieć „nie” lub „dość”, nawet gdy chcesz.
2. Rośnie tolerancja i potrzebujesz coraz więcej, by osiągnąć ten sam efekt.
3. Występują objawy odstawienne gdy nie masz substancji, czujesz się źle fizycznie i psychicznie (drżenie, poty, niepokój, bezsenność).
4. Zaniedbujesz obowiązki a praca, szkoła, rodzina schodzą na dalszy plan.
5. Masz wyrzuty sumienia i obiecujesz sobie, że przestaniesz, ale łamiesz te obietnice.
6. Twoje życie kręci się wokół substancji a Ty myślisz o niej, organizujesz zdobycie, planujesz dzień pod kątem zażycia.

Jeśli rozpoznajesz u siebie choć kilka z tych punktów to sygnał, że warto poszukać pomocy.

Najważniejszy krok to przyznanie się przed sobą, że masz problem. To nie wstyd ale jest to odwaga.

Oto miejsca, gdzie możesz otrzymać wsparcie:

- Poradnie leczenia uzależnień w których oferują terapię indywidualną i grupową.
- Całodobowe ośrodki odwykowe dla osób z głębszym uzależnieniem, które wymagają izolacji od substancji.
- Grupy wsparcia jak Anonimowi Alkoholicy czy Anonimowi Narkomani. Bezpłatne, anonimowe i dostępne w każdym większym mieście.
- Telefony zaufania jeśli wstydzisz się iść osobiście, możesz zacząć od rozmowy przez telefon. W Polsce działa np. ogólnopolski numer 800 120 002 (bezpłatny, czynny całą dobę).
- Psychoterapeuci i psychiatrzy pomogą dotrzeć do przyczyn problemu i wdrożyć leczenie, także farmakologiczne jeśli to konieczne.

Czy da się wyjść z uzależnienia? Tak! To trudna droga, ale możliwa. Kluczowe elementy sukcesu to:

chęć zmiany
· wsparcie bliskich
· profesjonalna pomoc
· cierpliwość do siebie (zdarzają się potknięcia, ale nie oznaczają one porażki)

Wielu ludzi wyszło z nałogu i teraz żyje pełnią życia, pracują, zakładają rodziny, realizują pasje. Ty też możesz. Uzależnienie substancjonalne to poważny problem, ale nie wyrok. Najgorsze, co możesz zrobić, to udawać, że go nie ma. Im wcześniej zaczniesz działać, tym większa szansa na szybki powrót do równowagi. Jeśli ten tekst do Ciebie trafił to być może to znak, że czas na pierwszy krok. Nie musisz robić go sam ale  wystarczy, że zadzwonisz lub umówisz się na wizytę. I pamiętaj: prośba o pomoc nie jest oznaką słabości, ale siły.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powitanie

Dlaczego ludzie są dobrzy i źli?

Człowiek nosi w sobie dwie historie. Jedna mówi o zdolności do czułości, troski i przekraczania własnego interesu. Druga o impulsach, które potrafią ranić, niszczyć i odcinać od innych. Pytanie, czy jesteśmy dobrzy, czy źli, okazuje się więc mniej pytaniem o istotę, a bardziej o kierunek, o to, którą z tych historii aktualnie opowiadamy swoim życiem.   Dobro nie jest stanem danym raz na zawsze. Nie rodzi się w oderwaniu od świata, lecz w relacji, w pierwszym spojrzeniu opiekuna, w tonie głosu, który uspokaja, w obecności, która nadaje sens emocjom dziecka. Tam, gdzie pojawia się bezpieczeństwo, zaczyna kiełkować zdolność do empatii. Tam, gdzie doświadczenie jest chaotyczne lub bolesne, człowiek uczy się innego języka przetrwania - języka czujności, kontroli, czasem agresji. To, co z zewnątrz wygląda jak „zło”, często jest śladem dawnych prób poradzenia sobie z tym, co przekraczało możliwości.  Zło rzadko przychodzi w swojej własnej nazwie. Częściej ukrywa się w przekonaniach: ...